Polish Studies Bulletin

Article / interview

31.01.2020

Wędrujące biblioteki. Wokół książki „Dłonie czasu” Andrzeja Gronczewskiego

W ramach cyklu „Śród Literackich” 13 listopada 2019 roku o godz. 17.00 w sali 17 na Wydziale Polonistyki UW (ul. Krakowskie Przedmieście 26/28) miało miejsce niecodzienne spotkanie wokół wydanej pośmiertnie książki Dłonie czasu Andrzeja Gronczewskiego (1940–2019). Prowadzili je przyjaciele, koledzy i uczniowie Profesora: Tomasz Wroczyński, Tomasz Wójcik, Andrzej Zieniewicz i Michał Friedrich. Spotkaniu patronował Warszawski Oddział Towarzystwa Literackiego im. Adama Mickiewicza.

Spotkanie okazało się niecodzienne dlatego, że było wspólnym zetknięciem się przyjaciół, kolegów i uczniów z duchem materii słowa autorstwa zmarłego niedawno Profesora, ale też spotkaniem z duchem czasu, pamięci, wspomnień i anegdot opowiadanych o zmarłym.

Tomasz Wroczyński przywitał zebranych gości i ze szczególnym podziękowaniem odniósł się do obecnej w sali żony zmarłego Profesora – Grażyny Gronczewskiej, której osoba – jak powiedział przyjaciel Profesora – była od zawsze związana z Wydziałem Polonistyki UW. Ta redaktorka i pomysłodawczyni setek audycji w Polskim Radiu była zawsze łącznikiem między warszawską polonistyką a postacią męża – Andrzeja Gronczewskiego. Tomasz Wroczyński przypomniał kilka wzruszających wspomnień związanych z osobą zmarłego i wspomniał o losach powstawania książki Dłonie czasu. Poprosił Michała Friedricha, żeby ten oddał głos duchowi Profesora i odczytał wybrane fragmenty esejów opublikowanych w Dłoniach czasu – te o sobowtórowości biblioteki i poszukiwaniu w niej miejsca dla siebie, te o podwójnej naturze doświadczenia pisarskiego, te o byciu historykiem literatury, który musi konfrontować się z przerażającym doświadczeniem pustki, biegającego po korytarzach znaczeń tekstowych, by każdorazowo chwytać nowe sensy i dekodować imaginarium świata literackości, ale i świata życia w jego nieustannej zmianie.

Prowadzący spotkanie, od lewej doc. dr Tomasz Wroczyński, dr Michał Friedrich,
prof. dr hab. Andrzej Zieniewicz, prof. dr hab. Tomasz Wójcik

Dyrektor Instytutu Literatury Polskiej Tomasz Wójcik przypomniał sylwetkę naukową Profesora. Mówił o jego pasjach naukowych, o debiucie prozatorskim w 1960 roku we „Współczesności”. Kolega z Zakładu Literatury XX i XXI wieku przypomniał, że Andrzej Gronczewski umiejętnie i w sposób imponujący godził różnorodne dyspozycje humanisty: historyka literatury, krytyka literackiego, eseisty, edytora, „wykładowcy” radiowego (mającego na swoim koncie ponad 400 audycji radiowych), który przez całą biografię naukową był związany z Instytutem Literatury Polskiej Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Tomasz Wójcik przypomniał, że Profesor był wybitnym znawcą poezji polskiej XX wieku, literatury okresu wojny i okupacji, związków literatury polskiej z literaturami europejskimi, powinowactw między literaturą a muzyką i malarstwem, geografii literackiej. Przypomniał uczestnikom spotkania autora książek: Jarosław Iwaszkiewicz (1972, 1974), Inicjały i testamenty (1984), Wojna bez końca (1992), Obiad na ruinach (1992), Bardzo straszny dwór (1999), Dłonie czasu (2019), a przede wszystkim edytora Dziennika Jarosława Iwaszkiewicza i człowieka wielkiej erudycji, znawcę malarstwa europejskiego i muzyki klasycznej.

Grażyna Gronczewska

Tomasz Wójcik podkreślił, że Andrzej Gronczewski był przede wszystkim tym historykiem literatury, który zajmował się poezją starych mędrców – poetów, późnymi formami ich ekspresji poetyckiej i fenomenem poezji, która jest wyrazem zdystansowanego i rozumnego (bo podyktowanego doświadczeniem) oglądu rzeczywistości z perspektywy przemijania. Tomasz Wójcik odwołał się do własnych wspomnień jako studenta warszawskiej polonistyki. Powiedział, że ważnym doświadczeniem, na które uwrażliwiał słuchaczy studiów polonistycznych Andrzej Gronczewski w „ponurych” latach PRL-u, zwłaszcza w latach 70. XX wieku, było podróżowanie jako forma obecności w świecie i możliwość przenikania jego dosłownych i literackich granic. Tomasz Wójcik podkreślił, że odkrywanie różnorodnych światów literatury (i jej autorów), przybliżanie mapy europejskiej i światowej obecności w świecie dawało ogromną przyjemność obcowania z rzeczywistością imaginacyjną, potrzebną jako odtrutka na szarą i nijaką codzienność. Dlatego uobecniane i coraz bardziej realne i dotykalne podczas wykładów Andrzeja Gronczewskiego Weimar, Paryż, Wenecja, Odessa, Kijów, Frankfurt, Rzym, Lubeka, Combrey to obrazy, które stawały się centrami świata dla młodych wówczas polonistów. Obrazy, które utrwaliły się w pamięci i które mają w niej swoje trwałe miejsce.

Inny kolega Profesora z Zakładu Literatury XX i XXI Wieku Andrzej Zieniewicz dokonał „słownikowej” rekapitulacji dokonań naukowych i badawczych Andrzeja Gronczewskiego. Zwrócił uwagę na specyfikę podejścia badawczego i wyboru wątków problemowych przez zmarłego kolegę. Andrzej Zieniewicz mówił o znaczeniu bycia wiecznym podróżnikiem po światach literatury i życia, o znaczeniu donkiszoterii, o patosie patronującym dokonaniom badawczym i metodzie pracy twórczej Profesora. A także próbował ulokować sposób odczytywania przez Andrzeja Gronczewskiego znaczeń, jakimi mówiła do niego literatura XX wieku, zwłaszcza wielka powieść Manna, Prousta, Brocha, Iwaszkiewicza, i umiejscowił je w przestrzeni między esse a devenir, określając jednoznacznie przynależność Profesora do tej kategorii mędrców – myślicieli, którzy byli po stronie „stawiania się” życia, szukania trwałego miejsca dla siebie, wagi biblioteki jako domu dla mędrca, który nieustannie poszukuje. Andrzej Zieniewicz dodał, że taki model obecności wyznawali bohaterowie esejów literaturoznawczych Andrzeja Gronczewskiego. Bo to esej – zdaniem Andrzeja Zieniewicza – był zawsze najwłaściwszą formą ekspresji badawczej i egzystencjalnej zmarłego Profesora. Andrzej Zieniewicz wspomniał również swoje czasy studenckie i pierwsze lata funkcjonowania na Wydziale Polonistyki od 1968 roku, kiedy miał zajęcia z młodym wówczas asystentem – mgr. Andrzejem Gronczewskim. Zapamiętał młodego wykładowcę jako osobę wyróżniającą się ogromną klasą i przenikliwością w rozumieniu sensów poezji, a zwłaszcza drobiazgowego i dążącego do precyzji definiowania znaczeń użytych w poezji (casus formuł zawartych w Oktostychach Iwaszkiewicza odnoszący się do materialności oglądanego świata).

Członkowie zarządu Oddziału Warszawskiego TLiAM: dr Maria Makaruk, dr Małgorzata Ślarzyńska, dr hab. Dawid Maria Osiński
oraz redaktor Michał Nalewski (Prószyński i S-ka)

Do głosów wspomnieniowych dołączył również Profesor Andrzej Lam, współpracujący przed laty w Zakładzie Literatury XX Wieku z Profesorem Gronczewskim. Edytor pism Karola Irzykowskiego powołał się na wspólne doświadczenia zawodowe, bliskie i rozłączne pasje intelektualne oraz wskazał na szeroki zakres problemowy, a także bogate spektrum intertekstualne wykorzystywane w pracy naukowej przez Autora Dłoni czasu.